Jesteś tutaj: podatkiksiegowosc.pl > Ekonomia > Ekonomia a marketing

Karta nie zawsze potrzebna

Standardowo przyjęło się już, że do każdego rachunku bankowego wydawana jest karta debetowa, za pomocą której można dokonywać bezgotówkowych płatności. Rozwiązanie to sprawdza się już od dłuższego czasu, jednak nie w każdym przypadku znajduje ono uzasadnienie.

Przykładowo, uruchamiając kredyt w innym banku, klient zobowiązany jest do otwarcia tradycyjnego rachunku ROR, z którego może w pełni korzystać, jednak posiadając stałe konto w innym banku, rzadko decyduje się na pełne wykorzystywanie tego, które zostało stworzone na potrzebę regulowania płatności kredytowych. W takich wypadu lepiej zrezygnować z odbierania karty, za której wydanie lub użytkowanie bank pobiera dodatkowe opłaty. Zwykle przy klasycznych kontach zakładanych podczas formalności kredytowych, sama karta obciążona jest stałymi, comiesięcznymi opłatami w wysokości od kilku do kilkunastu złotych. Jest to tzw. opłata za użytkowanie karty, przy czym „użytkowanie” oznacza posiadanie aktywnej i możliwej do wykorzystania w dowolnym momencie. Można więc posiadać całkowicie nową i spokojnie leżącą na domowej półce kartę, za którą bank będzie naliczał opłaty, tylko i wyłącznie z faktu, iż została ona wcześniej aktywowana przez klienta.

Niestety, wielu klientów banku nie ma pełnej świadomości tego, za co i w jakiej wysokości bank pobiera opłaty. Wynika to przede wszystkim ze zbyt lekceważącego podejścia do tematu, a także często ze zbyt dużego zaufania, jakim przeciętny i niczego nieświadomy klient obdarzył pracownika banku.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.